Cukierek albo psikus, czyli drogowe psoty

Kontrola drogowaŚwięto Halloween już za nami – wszystkie kwestie „cukierek albo psikus” zostały już wypowiedziane a cukierki zebrane. Jednak czasem wydawać się może, że na drogach halloweenowe zabawy a raczej psikusy mają miejsce przez cały rok. Takie drogowe psoty dla samych zmotoryzowanych mają często jednak przykre, zupełnie niezabawne konsekwencje.

Chyba najbardziej zabawne są sposoby, za pomocą których kierowcy próbują uciec przed fotoradarami. Czego to my nie przerabialiśmy? Na kartach historii na stałe zapisały się pomysły zmotoryzowanych związane z płytami CD czy DVD, jak kto wolał. To wcale nie było śmieszne – a może było tyle, że tylko dla niektórych. Otóż swego czasu spora część zmotoryzowanych wierzyła, że płyty CD zawieszane na lusterku odganiały fotoradary. Mówiąc dokładniej – wierzono iż przed zdjęciami z fotoradaru chroni światło odbite od płyt CD albo DVD a najlepiej obu naraz. Śmieszne? Kiedyś naprawdę  w to wierzono.

Tablica – widoczność kontrolowana

Wyobraźnia kierowców wyspecjalizowała się także w wynajdywaniu sposobów na zasłanianie tablic rejestracyjnych. Po co? Aby zdjęcie z fotoradaru było nieczytelne – niewidoczny napis na rejestracji utrudnia przecież odczytanie jej zawartości, a co za tym idzie identyfikację właściciela pojazdu – w domyśle kierowcy. Czego my nie widzieliśmy – na tablicach było chyba wszystko – błoto, liście, szmaty, a nawet kartki, gałęzie i co tam jeszcze było pod ręką. Skuteczność? Raczej nikła a efekt bardzo nieestetyczny.

Technika na fotoradar nie zawsze działa

Trzeba pamiętać, że o ile takie techniki maskujące mogły zmylić niejeden fotoradar, to w przypadku, gdy kierowca napotkał patrol policji sposoby takie okazywały się (i nadal okazują się) przeciw skuteczne. Bo stróż prawa nie dość, że nie dał się zwieść pieczołowicie doczepianym maskom, to jeszcze, wlepił mandat. Zakrywanie tabli rejestracyjnych to proszenie się o mandat w wysokości 100 zł i trzy punkty karne. Warto chyba odpuścić sobie takie ozdabianie.

Współpraca jako droga ku lepszemu?

Kierowcy bywają też złośliwi względem siebie – to jednak brzydki nie niebezpieczny zwyczaj. Zajeżdżanie drogi, jazda na ogonie, czy nadmierne trąbienie są bardzo nie na miejscu. Takie zachowanie prowokuje innych i może stać się przyczyną groźnego wypadku. Czy warto tak ryzykować? Na pewno nie. Znacznie lepiej jest, jeśli kierowcy ze sobą współpracują – zyskują na tym wszystkie strony. Aby dobrze, ze sobą współdziałać, to trzeba jednak znać swoje prawa i obowiązki. Trzeba też wziąć poprawkę na to, że nie każdy kierowca jest tak dobrym kierowcom, jak byśmy tego sobie życzyli. Na drogę zabierać trzeba zatem nie tylko uśmiech, ale i własny rozum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title="" rel=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>