Drogowe wpadki zmotoryzowanych

Kontrola kierowcówJeśli kierowca jedzie przepisowo to niestraszne mu inspekcje, fotoradary i kontrole drogówki. Z drugiej jednak strony i bez tego jego żywot może być dosyć stresujący. Bywa tłoczno (zwłaszcza w miastach), nerwowo (wszędzie) i krzywo (stan dróg się poprawia, ale nie zawsze i nie wszędzie). Na efekty nie trzeba długo czekać – droga zamienia się w szkołę przetrwania.

Zmotoryzowani bywają bardzo nerwowi. To aż dziwne, że nawet spokojne osoby za kółkiem stają się agresywne. Agresja za kierownicą przybiera formy werbalne i niewerbalne. Niektórzy krzyczą np. „Jak jedziesz baranie”, inni klną, złorzeczą, jeszcze inni wymachują rękami jakby od tego zależało ich życie. Niestety – często takie niepotrzebne nerwy kończą się albo stłuczką albo wypadkiem albo rękoczynami. Jak to możliwe? Zdenerwowany kierowca przestaje panować nad swoim zachowaniem i zapomina o tym, że gwałtowne reakcje mogą narazić go oraz innych uczestników ruchu na ogromne niebezpieczeństwo. Zdenerwowany kierowca może np. wymusić pierwszeństwo. Nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu to druga (po niedostosowaniu prędkości do warunków ruchu) przyczyna wypadków powodowanych przez kierowców. Tylko w 2013 przez takie wymuszanie doszło do ponad 7,6 tys. wypadków w których zginęło 351 osób a ponad 10 tys. zostało rannych (dane za Policja 2013 r.).

Pieszy i sarna?

Za kółkiem lepiej trzymać zatem nerwy na wodzy. Bez sensu szukać zaczepek, czy złośliwie utrudnić innym poruszanie na drodze – szkoda czasu i energii. Lepiej skupić się na trasie – kierowcy czasem zapominają, że fotoradary to nie wszystko. Po drodze spotkać można inspekcje, czy kontrole policji. Ze stróżami prawa lepiej nie zadzierać – nie chodzi tu tylko o zawartość portfela, ale przede wszystkich o bezpieczeństwo. Rozsądek na drodze bywa towarem deficytowym – niestety. Dajmy innym przykład. W mieście szczególnie trzeba zwrócić uwagę na pieszych i rowerzystów. Na trasie też możemy ich spotkać, ale pewnie rzadziej. Jeżeli będziemy jechać przez tereny lesiste to uwaga na zwierzęta. Dziki, sarny i lisy mogą znienacka wkroczyć na jezdnie i doprowadzić do wypadku. O potencjalnej obecności zwierząt powiadamia trójkątny znak ostrzegawczy z sarną.

Dbaj o auto

Drogowe wpadki kierowców to nie zawsze wina ich nerwów. Czasem winą jest niedbalstwo i zapominalstwo – zwłaszcza jeżeli chodzi o stan techniczny auta. Rozkraczony samochód a trasie to koszmar zmotoryzowanych zwłaszcza jeżeli akurat gdzieś się śpieszą (a kto dziś się nie śpieszy?). Wzywanie pomocy drogowej niesie ze sobą spore koszty – dlatego opłaca się już zrobić przegląd auta przed dalsza podróżą. Niebagatelne znaczenie ma też sposób w jaki korzystamy z pojazdu – bez szarżowania i niepotrzebnego „gazowania” auta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title="" rel=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>